Prymas o bł. ks. Jerzym Popiełuszce: świadek piękna i prawdy Ewangelii

Abp Wojciech Polak przewodniczył 19 października uroczystościom 30. rocznicy męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Msza św. sprawowana była w kościele pw. św. Wawrzyńca, który jako jedyny w Gnieźnie posiada relikwie kapłana-męczennika.

W homilii Prymas Polski powtórzył słowa modlitwy bł. ks. Jerzego, w których tylekroć prosił, „byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy”. Jak podkreślił, to i wszystko, co do nas mówił, o co się z nami i dla nas modlił, było rozważaniem Chrystusowej Ewangelii i przekładaniem jej wskazań na nasze konkretne życie.

„Czyż nie z Ewangelii płynie przypomnienie, że tylko ten może zwyciężać zło, który sam jest bogaty w dobro” – przypomniał abp Polak. „Czyż nie z Ewangelii – kontynuował – wypływa upomnienie, że nie może wystarczyć nigdy tylko samo potępienie zła, kłamstwa, tchórzostwa, zniewalania, nienawiści czy przemocy, ale że to my sami musimy być prawdziwymi świadkami, i obrońcami sprawiedliwości, dobra, prawdy, wolności i miłości. I czyż to nie właśnie Chrystusowa Ewangelia – wyliczał dalej Prymas – wciąż woła o człowieka wiernego swemu sumieniu; upomina się o ludzką godność i poszanowanie tej godności, o prawdę, której nie można zagłuszyć czy rozmywać w ludzkim sercu, bo przecież – jak mówił ks. Jerzy – jest w ludziach jakaś naturalna tęsknota za prawdą i tylko trzeba nauczyć się odróżniać kłamstwo od prawdy”.

„Trzydziesta rocznica męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego pozwala powrócić pamięcią do tamtych dni, do słów, które nam pozostawił, do życia i męczeństwa, którego dał nam przykład” – mówił hierarcha zachęcając, by w jego postaci wciąż na nowo odnajdywać pokornego świadka i sługę piękna i prawdy Ewangelii Jezusa, do której wzywał w swoich pamiętnych kazaniach przekonując, byśmy byli silni miłością i modlili się za braci błądzących, nie potępiając nikogo, a piętnując i demaskując zło.

„Właśnie ta logika głębokiego szacunku dla każdego człowieka, nawet tego, który osobiście uwikłany był w istniejące wówczas zło, z jednoczesnym jasnym, przejrzystym i odważnym demaskowaniem mocy zła, niewątpliwie powodowały, że ten skromny kapłan tak bardzo zagrażał złu. Mówił do przyjaciół swoich: nie walczę z ofiarami zła, ale ze złem. Może warto tej właśnie postawy się od Niego uczyć” – powiedział na koniec abp Polak.

Mszę św. wspólnie z Prymasem celebrowali ks. kan. Jan Szrejter, proboszcz parafii pw. św. Wawrzyńca oraz ks. kan. Bogdan Czyżewski z gnieźnieńskiego seminarium duchownego. W modlitwie powszechnej modlono się m.in. za morderców ks. Jerzego i ich mocodawców. Po Eucharystii licznie zgromadzeni wierni zaśpiewali pieśń „Boże coś Polskę”. Po Mszy św. abp Polak poświęcił i złożył w specjalnie przygotowanym miejscu kamień węgielny z góry Synaj pod budowę obelisku upamiętniającego zamordowanego kapłana. W miejscu tym dziś, przy podobiźnie zamordowanego kapłana płonęły znicze, a wartę honorową trzymali harcerze. Przed Mszą św. natomiast odbył się krótki koncert Chóru Prymasowskiego, który śpiewem ubogacił także liturgię.

Parafia pw. św. Wawrzyńca jest pierwszą w Gnieźnie i drugą w archidiecezji posiadającą relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Otrzymała je w ubiegłym roku z warszawskiego sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To fragment kości kapłana-męczennika. Małą cząstkę przekazano także gnieźnieńskim siostrom karmelitankom.

bgk / Gniezno
--
Katolicka Agencja Informacyjna

Płock: obchody 30. rocznicy śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Msza św. za Ojczyznę pod przewodnictwem bp. Piotra Libery w kościele św. Jana Chrzciciela, pielgrzymka nad tamę we Włocławku oraz procesja z relikwiami Patrona „Solidarności”, złożyły się 19 października na płockie obchody 30. rocznicy śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

Tradycyjnie główna Msza św. związana z rocznicą śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki sprawowana była w kościele p.w św. Jana Chrzciciela w Płocku. Przewodniczył jej bp Piotr Libera a koncelebrowali księża z Płocka i Wyższego Seminarium Duchownego. 

Biskup płocki zaznaczył, że ta szczególna Eucharystia sprawowana jest w intencji Ojczyzny. Dziękował Bogu za Orędownika w niebie, w osobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Dodał także, że wierni powinni modlić się o kanonizację tego bohaterskiego męczennika, ponieważ są ku temu powody. Podkreślił, że tak jak on, należy uczyć się „zło dobrem zwyciężać”. 

Podczas Mszy św. homilię wygłosił ks. dr Marek Jarosz, rektor płockiego WSD. Odniósł się w niej do Ewangelii tego dnia, stwierdzając, że jak Żydzi w czasach Jezusa posiadali monety z wizerunkiem cezara, tak chrześcijanie mają swoją „boską monetę”.

- Tą boską monetą z wizerunkiem Boga jest człowiek: ten cieszący się pełnią życia i sukcesem, ale i ten zostawiony sam sobie, leżący w hospicjum, prześladowany, szukający jedzenia w śmietniku, leżący na wpół umarły na ulicy, po której idą ludzie spieszący się do pracy, sklepu, kościoła, kaplicy czy seminarium. Tam leży ktoś, kto nosi w sobie wizerunek Boga. Obok takich ludzi nie chciał przechodzić obojętnie ks. Jerzy - stwierdził rektor. 

Przekonywał także, że siłą ks. Jerzego była „chęć przywracania prawdziwego oblicza Pana ludziom, których spotykał”. Podjął się tego niełatwego zadania, robił coś innego niż wszyscy, wykazywał się odwagą, mądrością i delikatnością. Mówił prawdę, gdy inni milczeli, wyrażał szacunek, gdy inni nienawidzili, potrafił zamilknąć, gdy inni mówili, pomagał, gdy inni nie chcieli tego czynić, przebaczał, gdy inni nie potrafili, cieszył się życiem, gdy inni go lekceważyli. 

- Ten Boży posłaniec często szedł pod prąd, nie patrzył na zyski i straty. Był wierny idei mimo wszystko. Również dziś mamy czasy, które potrzebują obecności świętych. Nada żyją obok nas potrzebujący, zapomniani. Ks. Jerzy stał się patronem ludzi pracy, ale chyba jeszcze bardziej jest patronem tak wielu zapomnianych przez tak wielu. Zamiast narzekać na niedobry świat, może właśnie dziś postawić sobie pytanie: gdzie jesteście siostry Heleny miasta Płocka? Gdzie podziały się panie i panowie z towarzystw dobroczynnych? Gdzie podziali się kapłani podobni do ks. Lasockiego? - pytał obecnych. 

Po Mszy św. z inicjatywy Klubu Inteligencji Katolickiej w Płocku tradycyjnie autokarami pielgrzymowano nad tamę we Włocławku - do miejsca, gdzie wyłowiono z zalewu ciało księdza Jerzego. Miejscem pielgrzymki było tamtejsze sanktuarium, noszące jego imię.

Ponadto wieczorem z inicjatywy parafii św. Stanisława Kostki i płockiej „Solidarności” odbyła się procesja z relikwiami Błogosławionego patrona ludzi pracy, a po niej Msza św. na płockiej „Stanisławówce”, z udziałem pocztów sztandarowych NSZZ „Solidarność”. Po Mszy św. modlono się przy pomniku bł. ks. Jerzego Popiełuszki, znajdującego się na placu przed kościołem.
eg / Płock
--
Katolicka Agencja Informacyjna

Warszawa: główne uroczystości 30. rocznicy męczeńskiej śmieci bł. ks. Popiełuszki

W wolnej Polsce wizerunek bł. ks. Popiełuszki zatarł się w pamięci wielu, tymczasem jest on nadal aktualnym wzorem dla świata. Jego wiara i nauczanie wykraczają poza dzieje polskiej martyrologii – podkreślił w niedzielę bp Józef Guzdek w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu, gdzie odbyły się uroczystości 30. rocznicy męczeńskiej śmierci kapłana.

W Eucharystii wzięła udział rodzina i krewni bł. ks. Jerzego, a także związkowcy "NSZZ Solidarność", kapelani "Solidarności", parlamentarzyści oraz tłumy mieszkańców stolicy i przyjezdnych. Świątynia wypełniona była po brzegi, mnóstwo wiernych zgromadziło się także przed kościołem.

Mszy św. przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek w koncelebrze z biskupem pomocniczym archidiecezji warszawskiej Józefem Górzyńskim.

Bp Guzdek nazwał w homilii bł. ks. Popiełuszkę "jednym z największych proroków drugiej połowy XX wieku". - W Polsce zniewolonej przez ludzi owładniętych ideologią komunizmu, w czasie rozmywania granicy pomiędzy dobrem i złem, w dobie kłamstwa i łamania ludzkich sumień, Bóg przez jego posługę przypominał zniewolonemu narodowi kilka podstawowych prawd - powiedział kaznodzieja i wyliczał: ks. Popiełuszko przez głoszenie słowa Bożego wzywał naród polski do walki ze złem. Wielokrotnie przekonywał, że nie wolno pozostać biernym i nie reagować na łamanie podstawowych praw człowieka oraz poniżanie jego godności. Uważał, że bezczynność zwyczajnych, uczciwych ludzi rozzuchwala sługi zła. Dlatego wiele razy zachęcał do aktywności: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.

Ks. Popiełuszko pokazywał również, jak walczyć ze złem. Przestrzegał, aby nigdy nie sięgać po przemoc, ponieważ każdy przejaw przemocy dowodzi słabości i moralnej niższości - wyjaśnił bp Guzdek, cytując fragmenty z kazań zamordowanego 30 lat temu kapelana. - Patron „Solidarności”, duszpasterz ludzi pracy i służby zdrowia, duchowy przewodnik inteligencji i artystów, obrońca pokrzywdzonych i prześladowanych w stanie wojennym wielokrotnie wyjaśniał, że „tylko ten może zwyciężać zło, kto sam jest bogaty w dobro, kto dba o rozwój i ubogacenie siebie tymi wartościami, które stanowią o ludzkiej godności dziecka Bożego”. Najpierw samemu trzeba być szlachetnym człowiekiem - przypomniał biskup polowy.

Kaznodzieja przyznał, że bł. ks. Jerzy uznany został za męczennika walki o wolność i niezłomny symbol moralnego oporu przeciwko złu komunizmu, ale bardzo szybko, już w wolnej Polsce, jego wizerunek zatarł się w pamięci wielu ludzi. Usiłuje się go traktować jako postać z minionej epoki. - Tymczasem bł. ks. Jerzy jest nadal czytelnym i aktualnym wzorem dla świata. Jego wiara, zaufanie Bogu, nauczanie i dokonania wykraczają poza dzieje polskiej martyrologii - podkreślił bp Guzdek.

Jak przypomniał, do grobu ks. Jerzego przybywają rzesze pielgrzymów z wielu krajów świata. - W ciągu 30 lat na tym miejscu stanęło ponad 20 mln osób ze wszystkich kontynentów, w tym dwóch papieży, prezydenci i premierzy, politycy i ludzie kultury oraz zwyczajni ludzie, wierzący a nawet niewierzący. Relikwie męczennika czczone są w ponad tysiącu kościołach na całym świecie - dodał ordynariusz wojskowy.

Jak zrozumieć fenomen gromadzenia się przed żoliborskim kościołem, przy grobie błogosławionego kapłana, ludzi ze wszystkich zakątków świata? - zastanawiał się kaznodzieja. - Przecież dla nich realia komunistycznej Polski są czymś bardzo odległym. Tu widać, że świętość ks. Jerzego nadal promieniuje, pociąga i rodzi naśladowców. Tu wsłuchujemy się w jego głos. Jego kult jest czymś autentycznym, ludzie odbierają go jako postać mającą dla nich nieustannie ważne przesłanie.

Bp Guzdek podkreślił, że ks. Popiełuszko jest "symbolem moralnej, ewangelicznej odwagi, ważnej w każdym czasie i w każdym miejscu". - Także dziś przypomina światu, a zwłaszcza wyznawcom Chrystusa, że trzeba przeciwstawiać się potędze zła. Nie wolno nam pozostać biernym i nie reagować na łamanie praw człowieka oraz poniżanie jego godności - mówił kaznodzieja.

Również dziś bezczynność zwyczajnych, uczciwych ludzi jest najczęstszą formą współpracy ze złem - przestrzegał bp Guzdek. - Dlatego ks. Jerzy wciąż nas zachęca: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. A więc z orężem dobra w ręku walcz, zmagaj się z wrogami Chrystusa i Kościoła oraz z wszelkimi przejawami pogardy dla człowieka, niesprawiedliwości i poniżania jego godności. Bądź strażnikiem granicy pomiędzy dobrem a złem, którą wyznaczył Bóg, a która nadal jest rozmazywana - dodał.

"Wciąż aktualna jest Chrystusowa przestroga, że nie wolno dwom panom służyć - przypomniał słowa ks. Popiełuszki bp Guzdek. - Nie można nazywać się chrześcijaninem nosząc w jednej kieszeni różaniec, a w drugiej program ideologii sprzecznej z Bożymi przykazaniami i ewangelicznymi radami. Nie można zostawić swojego chrześcijaństwa za progiem rodzinnego domu, a w życiu publicznym i społecznym pomijać Ewangelię i ewangeliczne zasady. Bardziej godny szacunku jest ten, kto nie udaje, ale jest wierny swoim przekonaniom i uznawanej przez siebie hierarchii wartości - podkreślił.

"Ks. Jerzy podpowiada współczesnym konformistom, aby po głębokim przemyśleniu dokonali właściwego wyboru" - dodał kaznodzieja.

Następnie stwierdził, że aby mieć moralne prawo do walki ze złem, trzeba najpierw samemu być bogatym w dobro. - Jeśli przemienimy nasze umysły i serca, dopiero wtedy będziemy mogli zmieniać świat. Jeśli nasze sumienia będą prawe, dopiero wtedy możemy wskazywać drogę innym. Inaczej usłyszymy: "Lekarzu, ulecz najpierw samego siebie!" - przekonywał bp Guzdek.

W końcowej części homilii zaapelował, by naśladować bł. ks. Jerzego, "który w swoim nauczaniu i postępowaniu pozostał wierny ewangelicznej zasadzie, aby zło dobrem zwyciężać". - Choć poniósł śmierć męczeńską, to ostatecznie odniósł zwycięstwo. Upadła obłąkana ideologia, odchodzą w niepamięć jej słudzy, a sława i świadectwo niezłomnej postawy ks. Jerzego docierają na krańce świata.